Dziadek – największy przyjaciel

dziadekDziadkowie to najwięksi przyjaciele wnuków – bawią się z nimi, chronią je, na każdym kroku rozpieszczają (często narażając się przy tym na niezadowolenie rodziców, a właściwie dzieci), ale też uczą i wychowują, wpajając im podstawowe wartości i zasady. Dziadkowie to najwięksi sprzymierzeńcy najmłodszych członków swoich rodzin, którzy dają z siebie wszystko, aby wnuki były szczęśliwe.

Kto inny, jak nie dziadek opowiada najstraszniejsze historie? Kto jak nie babcia gotuje najlepiej pod słońcem? Czyż to nie dziadek nauczył Cię majsterkować? Czyż to nie babcia nauczyła Cię piec ciasteczka owsiane? To dziadek spędzał z Tobą prawdziwe godziny, bawiąc się i przekomarzając. To babcia czytała Ci bajki na dobranoc, a kiedy nie mogłeś zasnąć, odganiała złe potwory…

Teraz nareszcie i oni mają swoje święto – swoje dni, w których wnuki dziękują im za poświęcony czas oraz na wiele sposobów dają wyraz swojej miłości. 21 i 22 stycznia to wyjątkowe dni, w których każda polska babcia i każdy jaki jest polski dziadek czeka stęskniony na upragnionych gości. Czy oczekują prezentów? Nie – czekają na miłość tych najważniejszych w ich życiu „maluchów”. Często urządzają przyjęcia lub uroczyste obiady, na których cieszą się bliskością ukochanych wnuków.

Kwiaty, czekoladki, laurki samodzielnie zrobione dla dziadka, kartki z życzeniami, portfele, szaliki, rękawiczki, i inne prezenty przyjmują ze szczerym uśmiechem, ponieważ liczy się fakt, że o nich pamiętano. Po skończonej wizycie, kiedy wnuki dawno już wyjadą, oni – dziadkowie długo jeszcze wspominają wizytę najbliższych, a otrzymane podarki trzymają niczym skarby – głęboko schowane w szafach lub wręcz przeciwnie, niczym puchary i medale – dumnie ustawione na komodach i stołach.

Ale czy Dzień Dziadka albo Dzień Babci to jedyna okazja, aby odwiedzić ukochanych dziadków? Z pewnością nie – czasami przeszkadza miejsce zamieszkania (choć są przecież telefony i komputery), jednak w większości przypadków wnuki mogą częściej odwiedzać swoich bliskich – choćby po to, aby wprowadzić w ich życie promienie słońca, czyli radość.